O ministrze Jędrzejczaku subiektywnie

Od niedawna Tomasz Jędrzejczak zajmuje się w rządzie branżą, z którą od lat jestem związany. Stąd też kilka słów o nim i o spotkaniu jakie miało miejsce 16 marca przy okazji Meetings Week Poland 2015. Jakie zrobił na mnie wrażenie?

Pozytywne. Mówił konkretnie, bez obiecywania spraw mało realnych do zrealizowania. Widzi wagę współpracy ze stowarzyszeniami, które reprezentują turystykę i przemysł spotkań. Uczestniczy w wydarzeniach branżowych – był obecny w Krakowie na MPI EMEC, pojawił się na Meetings Week, zadeklarował obecność na sierpniowym kongresie ICCA w Warszawie. Zrobił na mnie wrażenie osoby dynamicznej, która jednocześnie twardo stąpa po ziemi. Czy będzie przy tym tak skuteczny w działaniu jak na to wygląda? Czas pokaże.

W gronie reprezentantów stowarzyszeń branży spotkań (MPI, SKKP, SBE, SOIT) rozmawialiśmy o słabej percepcji znaczenia branży spotkań dla polskiej gospodarki. Temat jest trudny ale kluczowy.

Co możemy zrobić by poprawić tę sytuację? Po pierwsze odpowiedzialne jednostki – na czele z Poland Convention Bureau Polskiej Organizacji Turystyki – powinny kontynuować działania związane z budowaniem raportu „Przemysł spotkań i wydarzeń w Polsce – Poland Meetings and Events Industry Report”. Raport ten ukazuje przełożenie i wpływ finansowy branży między innymi na PKB, i zatrudnienie w kraju. Po drugie, czas zacząć wykorzystywać najprostsze narzędzia do pozyskiwania dla Polski wydarzeń, które na ten moment są poza naszym zasięgiem. I tu z pomocą przychodzi pan minister. Skoro wielu pracowników administracji zasiada na rożnych szczeblach w zarządach międzynarodowych organizacji, to taki fakt bezwzględnie trzeba wykorzystać. Jeśli ci ludzie mieliby możliwość podniesienia ręki gdy pada pytanie o lokalizację na kolejny kongres, na pewno na efekty nie trzeba byłoby długo czekać. Wsparcie jest nam potrzebne z każdej strony – bez względu na zawiłości polityczne.

Przykład? Sektor spotkań medycznych. Samo tylko wydawnictwo Elsevier na swojej stronie poświęconej Global Events List (www.globaleventslist.elsevier.com) informuje o prawie 900 istotnych spotkaniach jakie tylko w kwietniu i maju odbędą się na świecie. Do końca roku będzie ich nawet kilkanaście tysięcy. Watro sięgnąć po taki biznes.

W Polsce Ministerstwo Zdrowia proszone o patronat honorowy nad działaniami związanymi z pozyskaniem takich imprez, na ogół odpowiada negatywnie. Szkoda. W innych krajach odpowiednie resorty wspierają działania przedsiębiorców w walce o pozyskanie imprez – nie tylko tych prestiżowych, ale i dochodowych.

Ale nie tylko o spotkania medyczne tutaj chodzi. Trzeba usprawnić komunikację również z pozostałymi resortami. Jeśli polski przedsiębiorca będzie walczył o pozyskanie kongresu, odpowiednie ministerstwo, powinno udzielić patronatu takiemu przedsięwzięciu. Będę uważnie śledził czy ministrowi uda się stworzyć mechanizm, dzięki któremu działania przedsiębiorców będą przynajmniej wizerunkowo wspierane przez władze. Wierzę, że jest to możliwe – trzymam kciuki.

Czym mnie zaskoczył?

Stwierdzeniem, że my Polacy, nie potrafimy sie chwalić tym co mamy, gdy tymczasem Minister Jędrzejczak – jak twierdzi – przy okazji swoich podróży szczyci się naszą infrastrukturą. A jest czym, bo nasze obiekty są w stanie obsłużyć spotkania na praktycznie każdym szczeblu – zarówno te małe, jak i największe.

Dlaczego takie stwierdzenie mnie zaskakuje? Czy naprawdę nie potrafimy pochwalić się naszymi silnymi stronami? Po latach funkcjonowania w gospodarce wolnorynkowej, bezwzględnej konkurencji i wszędobylskiej promocji nadal nie wiemy jak się poruszać w tym świecie? Dla chętnych – poddaję sprawę pod dyskusję.

 

Skomentuj

Please be polite. We appreciate that. Your email address will not be published and required fields are marked